Eksploracja Podkarpacie

Literatura I wojenna

Gość · 26 · 5581

Offline bodek

  • Sierżant
    • Wiadomości: 266
Na pierwszy ogień polecam całościowe opracowanie zawierające mniejwięcej po połowie obu tomów treść i mapki:


Offline bodek

  • Sierżant
    • Wiadomości: 266
A w tej pozycji jest foto mogiły ofiar moździerza  24 cm.  Opisał to wydarzenie między innymi August Krasicki w swoim "Dzienniku z kampanii rosyjskiej 1914-1918.


Offline bodek

  • Sierżant
    • Wiadomości: 266
A tu inne nie wymienione jeszcze w tym wątku w miarę ciekawe książki.


Offline bodek

  • Sierżant
    • Wiadomości: 266
W Podkarpackiej Bibliotece Cyfrowej jest taka cienka książeczka " Poczta Polowa Legionów" J. Dudzińskiego. Warta przeglądnięcia.
Adres: https://www.pbc.rzeszow.pl/dlibra/publication/19181/edition/17480


Offline bodek

  • Sierżant
    • Wiadomości: 266

Offline tombspider

  • I Zlot Poszukiwaczy
  • Plutonowy
    • Wiadomości: 139
  • I, II i III Zlot Poszukiwaczy
Witajcie. Dziś na warsztat bierzemy książkę „Bieszczadzkie Lwy 1914/1915.Szkice z działmilitarnych w Beskidach w okresie Wielkiej Wojny”. Książka ta, to zbiór artykułów, powstały w wyniku konferencji naukowej w Cisnej z zeszłego roku.
A oto spis treści z krótkimi komentarzami:

- M.Franz, Bieszczady jako teatr działań wojennych w pierwszej wojnie światowej. – artykuł nic nowego nie wnosi, i raczej jest pisany „na siłę”. Nie trzeba być filozofem (ani tym bardziej profesorem) by zdać sobie sprawę ze specyfiki prowadzenia działań militarnych w górach. Pisali o tym już wielokrotnie wcześniej inni, pisali lepiej i z lepszym rozeznaniem tematu.

- S.Nielipowicz, Karpacka Operacja(Bitwa Karpacka) styczeń-kwiecień 1915r. – Początek artykułu to wykaz opracowań na ww temat. O większości nigdy nie słyszałem i chętnie ich poszukam. Artykół pisany przez Rosjanina i w oparciu o rosyjskie źródła historyczne – to kolejny plus, gdyż u nas dominuje spojrzenie na ww zmagania: ck austriackie, lub nasze polskie (postrzegane przez pryzmat Legionów). Moją uwagę przykuł np. ilościowy wykaz strat żołnierz w walkach w Bieszczadach – autor podaje konkretne liczby, a nie przypuszczalne dane zaokrąglane do dziesiątków tysięcy.

- A. Olejko, „Requiem dla zamarzniętych armii”. Krótkie spojrzenie na Wielką Wojnę w Bieszczadach – połowa artykułu to wycinki z pamiętnika Eugeniusza Michaelisa de Henninga – polskiego oficera w służbie cara.

- W.Juszko, Heroiczna kampania zakarpacka 1914r. Przejście przez rejon Cisnej na Węgry 48 DP gen. Korniłowa. – Praktycznie cały artykuł to przytoczony tekst z raportu z działania carskiej 48DP. Tekst historycznie bardzo wartościowy, ale mało strawny w czytaniu.

- T.Pomykacz, Twierdza Przemyśl w czasie ofensyw karpackich na początku 1915r. – Artykuł –zapychacz z dupy wzięty! Twierdza to nie Bieszczady, ani Beskidy!

- A.Olejko, Moskale w Bieszczadach, czyli OdeB carskiej armii w karpackiej operacji 1914/1915r. – tu nie mam co pisać, po prostu wykaz carskich jednostek.

- J.Fatuła, Udział CK 85 PP w walkach o Maniłową (luty-marzec 1915r.). - Króciutki artykulik, nie zauwarzyłem żeby wnosił coś nowego, ale przyjemnie się czyta.

- A.Olejko, A. Buk, Jak orangegelb czerwienią nasiąkał, czyli beskidzki marzec 1915r. pod Rotundą. Zapiski ze szlaku [kur@wa ten Olejko zawsze takie zajebiście długie tytuły pisze, jak by się nie dało w trzech słowach tematu ująć] bojowego cesarski-królewskiego 59. pułku piechoty. – właściwie to nie artykuł, tylko przytoczony i przetłumaczony z niemieckiego tekst z 1931r. I było by pięknie i klimatycznie, ale autorzy za wszelką cenę postanowili go nam zohydzić wprowadzając debilne objaśnienia w kwadratowych nawiasach, żeby nie było, że się czepiam, umieszczanie nazw miejscowych jest OK., ale dodawanie wyjaśnień że godzina jedenasta w nocy to 23.00, a przy każdej dacie dopisywanie, że chodzi o rok 1915 to debilizm do kwadratu – przecież w tytule jest podany rok , którego opisana akcja dotyczy.

- M. Plavec. Dwudziestoósmacy w Beskidzie Niskim. Mit czechosłowackich legionistów. – Istnieje powszechnie znana historia o tym jak 28 PP okrył niesławą Czechów w I wojnie przechodząc na carską stronę. Autor prezentuje nowy punkt widzenia na ten temat. Ciekawe, chociaż chyba gdzieś już to czytałem.

- J. Głód, Generał hrabia Fiodor Arturowicz Keller na ziemi sanockiej.- Jak dla mnie to najlepsza publikacja w tej książce. Przybliża nam losy najsłynniejszego carskiego kawalerzysty w okolicach Sanoka. Czytałem z przyjemnością i zainteresowaniem.

- R. Frodyma – Cmentarze i groby z okresu I wojny światowej w woj. podkarpackim – Gdzieś już to czytałem…

- A. Olejko, Post scriptum dla Bieszczadów XX wieku z „marsem w tle” – skrótowa historia walk w Biesach po I wojnie. Artykuł jest zapchajdziurą, by na końcu książki podsumować bieszczadzkie walki na przestrzeni lat. Ani to rzetelne, ani dokładne… Największy plus to w miarę krótki tytuł ;P

Mam nadzieję, że moja pisanina komuś pomogła. Jeśli macie inne zdanie na temat powyższej publikacji to zapraszam do wypowiedzenia się.
Lejmy wódkę prosto w pyski-niech nam żyje Beskid Niski!


Offline Lenk

  • Kapitan
    • Wiadomości: 675
Witajcie. Dziś na warsztat bierzemy książkę „Bieszczadzkie Lwy 1914/1915.Szkice z działmilitarnych w Beskidach w okresie Wielkiej Wojny”. Książka ta, to zbiór artykułów, powstały w wyniku konferencji naukowej w Cisnej z zeszłego roku.
A oto spis treści z krótkimi komentarzami:

- M.Franz, Bieszczady jako teatr działań wojennych w pierwszej wojnie światowej. – artykuł nic nowego nie wnosi, i raczej jest pisany „na siłę”. Nie trzeba być filozofem (ani tym bardziej profesorem) by zdać sobie sprawę ze specyfiki prowadzenia działań militarnych w górach. Pisali o tym już wielokrotnie wcześniej inni, pisali lepiej i z lepszym rozeznaniem tematu.

- S.Nielipowicz, Karpacka Operacja(Bitwa Karpacka) styczeń-kwiecień 1915r. – Początek artykułu to wykaz opracowań na ww temat. O większości nigdy nie słyszałem i chętnie ich poszukam. Artykół pisany przez Rosjanina i w oparciu o rosyjskie źródła historyczne – to kolejny plus, gdyż u nas dominuje spojrzenie na ww zmagania: ck austriackie, lub nasze polskie (postrzegane przez pryzmat Legionów). Moją uwagę przykuł np. ilościowy wykaz strat żołnierz w walkach w Bieszczadach – autor podaje konkretne liczby, a nie przypuszczalne dane zaokrąglane do dziesiątków tysięcy.

- A. Olejko, „Requiem dla zamarzniętych armii”. Krótkie spojrzenie na Wielką Wojnę w Bieszczadach – połowa artykułu to wycinki z pamiętnika Eugeniusza Michaelisa de Henninga – polskiego oficera w służbie cara.

- W.Juszko, Heroiczna kampania zakarpacka 1914r. Przejście przez rejon Cisnej na Węgry 48 DP gen. Korniłowa. – Praktycznie cały artykuł to przytoczony tekst z raportu z działania carskiej 48DP. Tekst historycznie bardzo wartościowy, ale mało strawny w czytaniu.

- T.Pomykacz, Twierdza Przemyśl w czasie ofensyw karpackich na początku 1915r. – Artykuł –zapychacz z dupy wzięty! Twierdza to nie Bieszczady, ani Beskidy!

- A.Olejko, Moskale w Bieszczadach, czyli OdeB carskiej armii w karpackiej operacji 1914/1915r. – tu nie mam co pisać, po prostu wykaz carskich jednostek.

- J.Fatuła, Udział CK 85 PP w walkach o Maniłową (luty-marzec 1915r.). - Króciutki artykulik, nie zauwarzyłem żeby wnosił coś nowego, ale przyjemnie się czyta.

- A.Olejko, A. Buk, Jak orangegelb czerwienią nasiąkał, czyli beskidzki marzec 1915r. pod Rotundą. Zapiski ze szlaku [kur@wa ten Olejko zawsze takie zajebiście długie tytuły pisze, jak by się nie dało w trzech słowach tematu ująć] bojowego cesarski-królewskiego 59. pułku piechoty. – właściwie to nie artykuł, tylko przytoczony i przetłumaczony z niemieckiego tekst z 1931r. I było by pięknie i klimatycznie, ale autorzy za wszelką cenę postanowili go nam zohydzić wprowadzając debilne objaśnienia w kwadratowych nawiasach, żeby nie było, że się czepiam, umieszczanie nazw miejscowych jest OK., ale dodawanie wyjaśnień że godzina jedenasta w nocy to 23.00, a przy każdej dacie dopisywanie, że chodzi o rok 1915 to debilizm do kwadratu – przecież w tytule jest podany rok , którego opisana akcja dotyczy.

- M. Plavec. Dwudziestoósmacy w Beskidzie Niskim. Mit czechosłowackich legionistów. – Istnieje powszechnie znana historia o tym jak 28 PP okrył niesławą Czechów w I wojnie przechodząc na carską stronę. Autor prezentuje nowy punkt widzenia na ten temat. Ciekawe, chociaż chyba gdzieś już to czytałem.

- J. Głód, Generał hrabia Fiodor Arturowicz Keller na ziemi sanockiej.- Jak dla mnie to najlepsza publikacja w tej książce. Przybliża nam losy najsłynniejszego carskiego kawalerzysty w okolicach Sanoka. Czytałem z przyjemnością i zainteresowaniem.

- R. Frodyma – Cmentarze i groby z okresu I wojny światowej w woj. podkarpackim – Gdzieś już to czytałem…

- A. Olejko, Post scriptum dla Bieszczadów XX wieku z „marsem w tle” – skrótowa historia walk w Biesach po I wojnie. Artykuł jest zapchajdziurą, by na końcu książki podsumować bieszczadzkie walki na przestrzeni lat. Ani to rzetelne, ani dokładne… Największy plus to w miarę krótki tytuł ;P

Mam nadzieję, że moja pisanina komuś pomogła. Jeśli macie inne zdanie na temat powyższej publikacji to zapraszam do wypowiedzenia się.


Dzięki, pomogła  :dobrze:  czyli nie warto zawracać sobie głowę tą publikacją i ją kupować  :P :D
.NET C# Software Developer


Offline tombspider

  • I Zlot Poszukiwaczy
  • Plutonowy
    • Wiadomości: 139
  • I, II i III Zlot Poszukiwaczy
Może nie niewarto, wszak jest tam trochę ciekawych rzeczy, a cena 32-35zł, za kawał książki jest naprawdę atrakcyjna.
Niemniej jednak całość wydaję się być robiona w pośpiechu i na kolanie, w sposób nie do końca przemyślany. Zamieszczonych jest np. szereg map w tak potężnej skali że nic z nich nie wynika, głupotą jest też zamieszczenie mapy Twierdzy Przemyskiej w takiej skali (mapa wielkości paczki fajek) że jest całkowicie nieczytelna - jedyne co widać na niej to linia Sanu. Trochę szkoda, bo gdyby poświęcić na jej zredagowanie więcej czasu i rozsądku, gdyby dodać więcej wspomnień żołnierskich to była by to naprawdę wartościowa i ciekawa pozycja.
Jeśli miał bym wystawić jej ocenę to była by to 3-ka. Z małym minusem.
Lejmy wódkę prosto w pyski-niech nam żyje Beskid Niski!


Offline bodek

  • Sierżant
    • Wiadomości: 266
Dzisiaj otrzymałem książkę "Germanizmy w gwarze polskich żołnierzy w armii austro-węgierskiej" Autor Sławomir Kułacz. Kupiłem na  Allegro od kolekcjoner 14 za 35 zł. Jak by ktoś się zdecydował to niech prosi od sprzedającego dedykację od Autora. Książka z 2018 roku, ale zawiera wiele ciekawych  germanizmów, z którymi wielu z nas spotkało się nie tylko w literaturze ale  w słownictwie naszych rodziców i dziadków. Autor pochodzi z Leżajska. We wcześniejszych postach pokazywałem Jego  publikację z 2008 roku. Obecnie mieszka w Gdańsku. Uważam, że warto zakupić tą pozycję, nawet dlatego aby historia naszych przodków  trafiła do naszych zbiorów. A jak facet będzie widział zainteresowanie  tematem, to może napisze jeszcze coś ciekawego. Przy okazji zdradzę, że awatara zakosiłem z jego książki z 2008 roku.


Online Cyga...

  • Moderator
  • IMPERATOR
  • *****
    • Wiadomości: 12941

Offline Lenk

  • Kapitan
    • Wiadomości: 675
Dzisiaj otrzymałem książkę "Germanizmy w gwarze polskich żołnierzy w armii austro-węgierskiej" Autor Sławomir Kułacz. Kupiłem na  Allegro od kolekcjoner 14 za 35 zł. Jak by ktoś się zdecydował to niech prosi od sprzedającego dedykację od Autora. Książka z 2018 roku, ale zawiera wiele ciekawych  germanizmów, z którymi wielu z nas spotkało się nie tylko w literaturze ale  w słownictwie naszych rodziców i dziadków. Autor pochodzi z Leżajska. We wcześniejszych postach pokazywałem Jego  publikację z 2008 roku. Obecnie mieszka w Gdańsku. Uważam, że warto zakupić tą pozycję, nawet dlatego aby historia naszych przodków  trafiła do naszych zbiorów. A jak facet będzie widział zainteresowanie  tematem, to może napisze jeszcze coś ciekawego. Przy okazji zdradzę, że awatara zakosiłem z jego książki z 2008 roku.
Dzięki za recenzję trzeba się temu przyglądnąć  :O
.NET C# Software Developer