Eksploracja Podkarpacie

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

SMF - Just Installed!

Autor Wątek: Eksploracja budynku - co zabrać?  (Przeczytany 2575 razy)

szarypoter

  • Gość
Eksploracja budynku - co zabrać?
« dnia: Styczeń 26, 2014, 05:27:45 pm »

- Najważniejsze: GŁOWA NA KARKU. Olbrzymim błędem popełnianym przez młodych urbexowców jest nakręcanie się, straszenie i inne akcje, które mogą wywołać atak zbiorowej paniki. Panika = brak racjonalnego myślenia = proszenie się o nieszczęście. Pamiętajcie, że to stary budynek. Coś może trzasnąć, gdzieś może wisieć szmata przypominająca kształtem postać, spod nóg może uciec zwierzę lub ptak. To normalne. Najgorzej w tym momencie spanikować i dać się ponieść emocjom.

- Odnośnie tego, co pisze Tomorrow - ja preferuję wnikanie do budynku przy pomocy jego "naturalnych otworów". Przebywanie na cudzym terenie legalne nie jest i lepiej nie pogłębiać tego stanu poprzez wyłamywanie zamków, wyrywanie desek czy przecinanie kłódek. O ile z łażenia i cykania fotek da się wytłumaczyć, to z operowania nożycami do prętów i łomem spowiadać się jest o wiele trudniej. Policja lubi pociągać to pod kradzież z włamaniem, a to już jest bardzo poważny paragraf. Nie do wymigania się na ładne oczy, jeśli przy delikwencie znajdują się złodziejskie artefakty. Czasem lepiej jest nie wiedzieć, co znajduje się z zamkniętymi drzwiami i tym samym uniknąć przebywania za tymiż, ale w towarzystwie panów, co to słyną z psucia gier.

- Odradzam zabieranie noża w charakterze broni. Oprócz złudnego poczucia bezpieczeństwa, kosa za pazuchą nie da nic, a może tylko przynieść kłopoty. Dobrze jest wstępnie obadać teren i sprawdzić, czy faktycznie na opuszczonym jesteśmy sami. Jeżeli słyszymy odgłosy libacji, raczej wycofujemy się. Bezdomni nie powinni być bardzo groźni, ale już balujące dresiarstwo z chęcią zapozna się z zawartością kieszeni eksploratorów. W przypadku bezdomnych nie kozaczymy, nie traktujemy ich z wyższością. Nikt nie lubi być niepokojony w swoim własnym domu, jakkolwiek rozumiemy definicję słowa "dom". Oni tam po prostu są u siebie.

- Na większych obiektach w sytuacji, kiedy zostaniemy nakryci przez ochronę czy policję i ta nas do siebie woła, nie uciekamy. Wręcz przeciwnie, podchodzimy i staramy się wyjaśnić nasze działania. Słuchanie poleceń oznacza, że nie mamy nic do ukrycia. Przyszliśmy przecież na miejsce wyłącznie w celu zrobienia kilku ciekawych zdjęć. Ucieczka z automatu czyni winnym.

- W starym budynku nic nie jest pewne, nawet jeśli na takie wygląda. Szczególnie nie ufamy drewnianym podłogom i drabinom. Unikajmy drewnianych schodów, a jeśli zmuszeni jesteśmy z nich skorzystać, to schodzimy po nich pojedynczo. Najlepiej przy ścianie, czyli tam gdzie są przymocowane.

- Oczy dookoła głowy. Uważać na obniżenia stropów, otwory w podłodze czy odsłonięte przewody. Szczególnie w świeżo opuszczonych miejscach przewody mogą być pod napięciem.

źródło paranormalne.pl (Arkadiusz)
Zapisane

BeKoN

  • I Zlot Poszukiwaczy
  • Porucznik
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 594
  • I ZP- Zapicie Pysków ;)
Odp: Eksploracja budynku - co zabrać?
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 26, 2014, 07:34:45 pm »

Po pierwsze to jak jest możliwość to sie samemu nie idzie.
Zwei to najblizszej osobie zawsze powinno sie mowić w ktory teren or miejsce chce się dostać, tak w razie "W" gdyby się w lesie zdupiło i poszło w lewo nie w prawo/ złamało gire bo to tam jest baaardzo możliwe.
Lepiej coby ktoś wiedział w razie czego gdzie nas szukać ;)
Zapisane
Yyyy... mydło. Wiecie po co :)
Kto dołki kopie ten ma mokro pod pacho :P

Askari

  • Gość
Odp: Eksploracja budynku - co zabrać?
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 26, 2014, 09:56:59 pm »

Po pierwsze "nóż to nie broń tylko narzedzie które ratuje życie"- Bear Grylls
Łaczność tj. tel kom chyba ze masz dostęp do satelitarnego (naładowany)
Źródło światła elektryczne i dobrze mieć chemiczne bo jak sie do jakiej studzienki wdupisz i latara padnie to moze byc lipa
Kawałek mocnej linki/sznura bo jak gire złamiesz to przynajmniej jakie takie usztywnienie sklecisz
Coś do rozpalenia ognia
Zapisane

szarypoter

  • Gość
Odp: Eksploracja budynku - co zabrać?
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 27, 2014, 06:16:09 am »

Jak słusznie zauważył kolega BeKoN, nigdy w pojedynkę.

Eksploracja opuszczonych obiektów rządzi się nie co innymi prawami. W obiektach takich czyha wiele niebezpieczeństw, począwszy od stanu obiektu (wszelakie dziury, zawalone ściany, przegnita podłoga), poprzez zwierzęta (dziki zwierzak napotkany gdzieś w pomieszczeniu) oraz ludzi (bezdomni, dość często recydywa oraz dresiarze i "smakosze" wszelakich napojów alkoholowych czy innych używek).

Dlatego wchodząc w wnętrza obiektu, obserwujemy otoczenie, należy zwracać uwagę na gadżety znajdujące w nim (puste butelki po piwie, winie; materace czy inne posłania; ślady zwierząt).

Innym ważnym czynnikiem to spokój i cisza ( nie krzyczymy, nie nawoływujemy się, ściszamy telefony) to my musimy słyszeć otoczenie, a nie ono nas.

W razie jakiegokolwiek zagrożenie, opuszczamy budynek, nie prowokujemy.
NAJWAŻNIEJSZE: W razie wypadku (np kompan wpada w jakąś dziurę, studnię itp) NAJPIERW wzywamy pomoc, a dopiero później sami staramy się mu pomóc.
Zapisane

zły kucyk

  • Członek Stowarzyszenia
  • Generał Brygady
  • *
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 1478
Odp: Eksploracja budynku - co zabrać?
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 27, 2014, 12:26:49 pm »

 :D w serii dokumentów szerokie tory było o eksploracji bunkrów/schronów w odessie, facet brał ze sobą giwere, a w chałpie trzymał kałacha, tyle pokazał do kamery, niezdziwiłbym się jakby pocinał po bunkrach z miotaczem ognia ;)
Zapisane

Komisarz

  • Generał Brygady
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 1497
    • Facebook
Odp: Eksploracja budynku - co zabrać?
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 27, 2014, 12:35:13 pm »

Po prostu,Ukraina.
Zapisane
Darz dół!

szarypoter

  • Gość
Odp: Eksploracja budynku - co zabrać?
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 27, 2014, 01:14:56 pm »

:D w serii dokumentów szerokie tory było o eksploracji bunkrów/schronów w odessie, facet brał ze sobą giwere, a w chałpie trzymał kałacha, tyle pokazał do kamery, niezdziwiłbym się jakby pocinał po bunkrach z miotaczem ognia ;)
Coś ala "...Sąd sądem a sprawiedliwość i tak musi być po naszej stronie - weź granata..."- słowa skierowane do  Pawlaka gdy ten jechał do sadu - chyba o kota.
Zapisane