Eksploracja Podkarpacie

WIELKANOCNE TRADYCJE---strzelanie z karbidu, itp....

Offline CYGAN...

  • CESARZ
    • Wiadomości: 8902
Witam z zapraszam do tematu, dzielenia się swoimi wspomnieniami lat młodości z okresu świąt Wielkiej Nocy...
W mojej wiosce ok początek lat 80tych , przygotowania zaczynały się od odpustu na Józefa... kupowało się korkowce, korki , kabzle i wszelkie wynalazki robiące jak najwięcej huku  :band:
W sam dzień Wielkanocny oczywiście już strzelanie z karbidu...cdn...
Chwalcie się swoimi wspomnieniami i niezapomnianymi przeżyciami  :dobrze:...
Cyga... :salut:


Offline Seba1355

  • Sierżant
    • Wiadomości: 202
U mnie dalej strzela się z karbidu przez prawie całą noc z soboty na niedziele. Oczywiście ognicho, kiełbacha i dobra zabawa. Dzisiaj był o 8 powrót do domu. niestety z roku na rok coraz mniej nas strzela bo młodzi wolą siedzieć na kompie i dobry karbid trudno załatwić.


Offline zły kucyk

  • Członek Stowarzyszenia
  • Generał Brygady
  • *
    • Wiadomości: 1497

Offline CYGAN...

  • CESARZ
    • Wiadomości: 8902
U nas to na parafii zrzuta na kilak paczek Sportów była  :detektyw:  , i na rowerach jechaliśmy do mojego wujaszka  :detektyw: co to wytwornicę posiadał i masę porządnych gród karbidu nam dawał.. :hura: :dobrze:
Rano to się na rezulekcję szło , co by popatrzeć jak W.P. z petard pod kościołem wali  :O :szok: :O
W piątek i sobotę nie było  mowy o strzelaniu :cisza: bo dziadki strasznie za to karcili  :scary: :ass:
Ale w niedzielę zaraz po śniadaniu cała parafia z puszkami po farbie , zapałkami i pełnymi wody butelkami po płynie do naczyń LUDWIK , zasiadała na skarpie przy gościńcu ( zagumniu ) i do wieczora waliło sie z karbidu aż miło na sercu było  :dobrze:
Dzisiaj ktoś dwa razy ( dywan pod kościołem trzapał ) i tyle z strzelania  :zle:


Offline Seba1355

  • Sierżant
    • Wiadomości: 202
Puszki po farbie to nic u nas się wali z rur "stek" z 1,70m długich. Bez stoperów w uszach to lepiej nie podchodzić  :zombie: i walimy jak z "harmat" :banan: Na rezurekcje u nas chodzi się w sobotę wieczorem a wtedy idą w ruch mocne petardy albo butelki z gazem, wczoraj to było siwo pod kościołem ale u nas ludzie to lubią :happy:


Offline CYGAN...

  • CESARZ
    • Wiadomości: 8902
Ooooo  :O to wieczorem musi być extra efekt i atmosfera takiej resurekcji  :dobrze: :dobrze:
U nas zawsze resurekcja o świcie w niedzielę...
Za moich młodych lat 70/80 w wiosce była jednostka wartownicza :salut: :salut: :salut: :salut: :salut: i na resurekcję przychodziło z 50 chłopa w mundurach :salut: , a każdy z nich co najmniej 2 wielkie petardy hukowe  !! !! !!
Jak 50 chłopa odpaliło takie petardy to w górnych oknach kościoła wypadały witraże  :O kto używał ich na poligonach zna ich siłę i huk jaki wytwarzają  :O
Ma za nastolatków na starorzeczach ogłuszaliśmy nimi ryby  :cicho: :cicho: :cicho:
Dziś te petardki to tak jak już pisałem, efekt taki jak by ktoś dywan trzepał.. :zle:
A co do karbidu, to używało się go za dzieciaka....... za nastolatka to już pomysły były bardziej zaawansowane technicznie i materiał inny się używało  :D :cicho:


Offline Seba1355

  • Sierżant
    • Wiadomości: 202
U nas jest w sobotę wieczorem bo nie ma parafii. No taki granat hukowy ma pier....... :krec: Petardy załatwiamy sobie dość mocne takie żeby nie ogłuszały za bardzo ale żeby też dobry huk był. Na przyszły rok planuje przerobić rurę na jakiś gaz i zastosować rurę o większej średnicy żeby jeszcze większy huk był :banan:


Offline CYGAN...

  • CESARZ
    • Wiadomości: 8902
U nas jest w sobotę wieczorem bo nie ma parafii. No taki granat hukowy ma pier....... :krec: Petardy załatwiamy sobie dość mocne takie żeby nie ogłuszały za bardzo ale żeby też dobry huk był. Na przyszły rok planuje przerobić rurę na jakiś gaz i zastosować rurę o większej średnicy żeby jeszcze większy huk był :banan:
Czyli większy kaliber  :D :D :D :dobrze:
U nas kiedyś w GS wojsko zwoziło na złom masę starego sprzętu.. i mozna było trafić wielkie tłoki o grubościennych ściankach , o średnicy ok 10cm...
W latach 70/80 przez suchy port Żurawica-Medyka dziennie do ZSRR szły miliony ton siarki... a na torach leżało tego masę kilogramów...
Drzewo trzeba było spalić na ognisku, a potem zmielić na pyłek.. :szok:
Tydzień przed świętami chodziliśmy czarni jak górnicy  :D  nawet wpierdol dostałem  :D jak mama w młynku do kawy miała resztki siarki  :D
Saletra potasowa była w sklepach , i można było cuda robić... :scary:
W tłoku wierciło się otwór na ląd ( zrobiony z bandaża moczonego w saletrze z cukrem) wsypywało sie ok 1 l c.p. 5 kg młotek zabijał kołek grabowy i ognia  !! !! !! !! !!
Pierwszy starzał na parafii to u sąsiada szyby wyleciały  :scary: a tłok przez godzinę trzeba było odkopywać z ziemi, siłą był tak wilka, że tłok cofało na dobry metr do ziemi... :O
Wygonili nas w "potoki" i tam strzelaliśmy do woli.. tylko pod tłok trzeba było podłożyć kawałek deski
jak już się nam znudziło :hm:  to wkręcało sie oryginalny trzpień tłoka, podwójna dawka i huk był taki że aż uszy bolały.. :scary: a z tłoków piekne tulipany wychodziły  :bravo:
Trwało to tak ok 5 lat z rzędu, i oprócz młynka do kawy i tych szyb u sąsiada  :scary: nikomu nigdy  się nic nie stało  :dobrze:


Offline robi15

  • Major
    • Wiadomości: 829
Dawniej takie numery można było robić. Teraz ci zaraz działke dowalą z kilku paragrafów


Offline CYGAN...

  • CESARZ
    • Wiadomości: 8902
Dawniej takie numery można było robić. Teraz ci zaraz działke dowalą z kilku paragrafów
Dokładnie... ale nawet kiedyś nasi rodzice nie martwili sie tak strasznie co się z nami dzieje...
Na wakacjach brało sie kefir, dwie bułki do wojskowej torby na m.p.gaz i od świtu do nocy bylem poza domem.. brudny, głodny, podarty,poobijamy  :szok: ale za to szczęśliwy  :hura: :hura: :hura: dziś to chyba nie do pomyślenia  :zle:


Offline Komisarz

  • Generał Brygady
    • Wiadomości: 1497
    • Facebook
Były czasy....ja pamiętam jak się święta zbliżały to dwa dni przed i dwa dni po kumple z czego dało grzmocili!!
Z puszek litrowych po farbie,z puszek wielgachnych ze szpitala w Jaśle po gipsie,z rur ogrodzeniowych,tych w ogrodzeniu i tych luzem.
Różne były eksperymenty....czasem ktoś nawet ucierpiał ale to nic bo zabawa była przednia!!
Seba karbid kupisz w Jaśle w sklepach ogrodniczych,tyle że w małych bryłkach.
Darz dół!


Offline CYGAN...

  • CESARZ
    • Wiadomości: 8902
Dokładnie tak... ja na krety kupowałem to 17 zeta mała paczuszka  :O a kiedyś w warsztatach P.K.P na tony tego było do wytwornic..


Offline robi15

  • Major
    • Wiadomości: 829
Co do karbidu, to jeszcze dobre walnięcie było z wora foliowego po nawozach, wypełnionego słomą


Offline CYGAN...

  • CESARZ
    • Wiadomości: 8902
A robiliście kiedyś "latające polmosy" to dopiero była zabawa  :hura: :hura: raz to nawet cały stożek siana poszedł z dymem.. :scary: :D


Offline robi15

  • Major
    • Wiadomości: 829
A robiliście kiedyś "latające polmosy" to dopiero była zabawa  :hura: :hura: raz to nawet cały stożek siana poszedł z dymem.. :scary: :D
    AAA ze saletry i cukru pudru. hahaha  no to dobre było