Eksploracja Podkarpacie

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

SMF - Just Installed!

Autor Wątek: Pruski granat burząco-odłamkowy 150mm  (Przeczytany 2180 razy)

Knifer

  • Administrator
  • Generał Broni
  • *****
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 2085
    • Eksploracja Podkarpacie
Pruski granat burząco-odłamkowy 150mm
« dnia: Luty 14, 2013, 11:11:17 pm »

/// Post ze starego forum 28-06-2012, 17:01   
Dodany przez CZARNego

Pruski granat burząco-odłamkowy 150mm.
 Zapalnikiem uderzeniowym wzoru / Gr.Z 14n.A.
 Zapalniki wypełnine piorunianem.
 Można czasem trafić nie zdetonowany.
 Czółe to one nie są ale lepiej nie zabierać całych!!!!!!
 Produkowane w trakcie WW.
 Sam pocisk zwany OŁÓWKIEM ,ze względu na wysokośc/ waga 42kg.M/W straszne GÓWNO!!!!
...

Zapisane
Choć moja Flaga to barwne połowy, bardziej ja Biały niźli czerwony

CYGAN...

  • Moderator
  • CESARZ
  • *****
  • Offline Offline
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wiadomości: 8843
Odp: Pruski granat burząco-odłamkowy 150mm
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 24, 2014, 08:56:11 pm »

Oooooo mój Fiskars  :o tyle lat i jeszcze czerwona izolacja się uchowała ;)
A tak na poważnie: to nie tylko ten pruski granat z mojej fotki jest niebezpieczny ! granaty,moździerze itp...WSZYSTKO CO POSIADA MATERIAŁ WYBUCHOWY ( i nie ważne czy jako główny,miotający,inicjujący,spłonka,detonator czy zapalni ) to wszystko jest zagrożeniem dla naszego,naszych bliskich,sąsiadów,towarzyszy wędrówek zdrowia i  życia...
Niema reguły czy to z okresu I czy może II wojny... nie ważne czy czarny,czy bezdymny proch... czy pikryna czy trotyl...wszystko to zabija i rani...!
Słyszałem takie idiotyzmy jak " To z pierwszej wojny i nie groźne" a mi aż nóż w kieszeni się otwiera....Mój dobry towarzysz od spacerów po lesie, został rozszarpany od eksplozji pocisku czarno-prochowego  z XIX wieku, stosowanego w działaniach I wojny...sam o mało nie straciłem oka i cudem nie mam zdeformowanej twarzy od głupiego inicjatora...ciut większego od zapałki...
To chyba na razie na tyle...potem napisze temat o jednym z najbardziej agresywnych zapalników I wojny...
Cyga... i uważajcie z fajerwerkami na Nowy Rok...